|
Turbo- dorosłe dzieci
Zespół: Turbo Album: Dorosłe Dzieci Wydanie: 2008(1983) MUZYCY Grzegorz Kupczyk- wokal Andrzej Łysów- Gitara Wojciech Hoffmann- gitara Piotr Przybylski- gitara basowa Wojciech Anioła- perkusja SPIS UTWORÓW 01. Szalony Ikar 02. Przegadane dni 03. W sobie(instrumental) 04. Ktoś zamienił... 05. Pozorne życie 06. Toczy się po linie 07. Nie znaczysz nic 08. Mówili kiedyś 09. Dorosłe dzieci BONUSY 10. Coraz mniej 11. Pierwsza forsa w tym miesiącu 12. Ach niebądź taki śmiały 13. Jak w ogień 14. Fabryka keksów(live) 15. Szalony ikar(video-clip) Ocena: 10/10 W szalonych latach siedemdziesiątych paru krytyków pokusiło się na określenie pewnego stylu muzycznego mianem heavy metal. Co się z tym wiązało? A nic szczególnego. Trzeba było zebrać kilku szarpidrutów z osiedla, jednego bębniarza i wyjącego wokaliste mającego wyższe rejestry niż rasowy hard rockowy alkocholik i się grało wtedy tzw. heavy metal. Polska historia wiąże się niestety z żelazną kurtyną, która nie zawsze dopuszczała biedne nowatorskie zespoły do głosu, co odbiło się na naszym małym biało-czerwonym podwórku. Rock'n'rollowe bandy typu Test, albo TSA były dosyć mocno represjonowane w czasach cioci komuny. Jak to było z nijaką kapelą Turbo? A prosto nie mieli, ale potrzeba rynkowa na zespoły tzw. młodzierzowe była w latach osiemdziesiątych dosyć nagląca. Ups... A tu nagle panowie wyjeżdżają z niby hard rockiem usadowionym w korzennym metalu sunącym jak konik stukający kopytkami w stylu patataj, patataj. Na tamte czasy płyta "Dorosłe dzieci" była jak strzał w dziesiątkę. Chociaż nie możemy tu mówić o rdzennym Iron Maidenowskim NWOBHM, którym nas uraczy Turbo w roku 1986 na "Kawaleri Szatana", ale możemy mówić o solidnym graniu obdarzonym nutką poszukiwań własnej drogi bytu na scenie w Polsce. Powinniśmy też zauważyć, że warstwa tekstowa na płytce nie jest zbyt grzeczna jak na czasy PRL, ale nawet czasami urzędnikom trafi się małe omkcnięcie w sztuce represjonowania. A co tak naprawde jest na tej płytce? Mamy kilka fajnych numerów mówiących nam o przyszłej potędze muzycznej zespołu takich jak: "Szalony ikar" w którym panowie prześcigają się w maratonie perkusji i gitar, aby ukazać nam że 400 konne Ferrari to przy nas pikuś. Utwór jest sprawny, szybki i na temat i co najlepsze ma chwytającą melodie wokalną, która jest zadziwiająco popowa jak na metal. Kolejne kawałki jakie powinny nas zainteresować to dwie niesamowite ballady z których jedna jest wpisana na stałe w kanon polskiego rock'n'rolla. Jak to się mówi "o wilku mowa", czyli niesamowite "Dorosłe dzieci" w których możemy posłuchać najbardziej poruszającego tekstu po balladzie TSA "51", mówiący o trudnościach pokolenia żyjącego w komunie i starającego się zostać dalej ludźmi kochającymi i wrażliwymi na otoczenie. Ale też nie zapominajmy o piątym utworze "Pozorne życie", który jest najbardziej poruszającym tekstowo, melodyjnie i odzwierciedlającym zagubienie młodych ludzi wśród gry politycznej kawałkiem na tej płycie. Wspaniała wysoka gitara pana Wojtka Hoffmanna i pana Andrzeja Łysowa sunąca jako motyw przewodni w tej balladce nasuwa nam naprawde smutne widoki. Oprucz tych kawałków mamy wiele, ale to wiele innych dobrych killerów na tym long playu, ale niestety to trzeba samemu posłuchać i ujrzeć wspaniały raczkujący metal, który przerodził się później w potęge o której dzisiaj w tych pozbawionych uczuć, czasu i skrupułów latach jeszcze pamiętamy. W bonusach powinnyśmy wzrócić uwagę na dwa utworki, które czarują nas swoją prostotą. Pierwszym z nich jest przypominający dokonania AC/DC, czy Krokus killer o tytule "Ach niebądź taki śmiały" mówiący o zakochanym chłopaku w swojej koleżance. Ale też pragnął bym zauważyć dosyć znaczący utwór dla zespołu Turbo, który został ponownie nagrany, ale tym razem w wersji live akurat z Grzegorzem Kupczykiem pt. "Fabryka keksów". Ten długas ma to co prawdziwy porządny utwór prog hard rockowy, czyli trzy części widoczne gołym okiem i poruszające swoją prostotą słowa, które trafią nawet do najbardziej nieczułego bufona w tych ciężkich czasach pełnych pogardy dla prawdziwych artystów. Ostrzegam utwór ma, aż 11 minut, ale powiem że żadna sekunda z tego czasu nie jest stracona. Kończąc tą recenzje chciałbym napisać, że trzeba dbać o tą wartość jaką jest muzyka w naszym życiu. I niestety ja jako osoba urodzona w roku 1992 nie pamiętam wujka Jarózelskiego, albo Gierka, ale mogę sobie wyobrazić jak było trudno naszym rodzicom w latach, gdzie rządził ustrój komunistyczny i gdzie za długie włosy się dostawało po pysku lub pałą MO-wca. Sądze, że młodzi ludzie powinni sięgać po takie piękne perełki polskiego rocka i metalu jak Turbo, TSA, Republika, czy nawet SBB. Polecam ten LP ludziom, którzy lubią posmakować w swojskich rock'n'rollowych klimatach. Głosuj (0)
|
I love rock'n'roll
"When the blindman cries"
Powiem osobie tylko kilka słów. Nazywam się Mateusz i strasznie lubię muzyke. Gram na instrumentach klawiszowych od sześciu lat, a aktualnie uczę się grać na gitarze elektrycznej. Jestem osobą niewidomą od siedmiu lat i staram się żyć tak jak zawsze żyłem, oczywiście pomijając uprawianie sportów motorowych. Sądze, że mój wiek jest dosyć istotny, bo dopiero raczkuje jak chodzi o pisanie recenzji. Urodziłem się w roku 1992 i sądze, że spróbuje się podzielić z wami swoimi odczuciami i postaram się was nakłonić do słuchania podobnej muzyki. Pamiętajcie to nie jest ważne, czy słuchamy disco, czy rocka, ale liczy się to co jest w nas. Jeśli ktoś by chciał pogadać to piszcie na maila:
losc2@o2.pl
Księga (0)
Open the book of rock
Boom!
2011 Styczeń 2010 Grudzień Listopad
O mnie

Dodaj do ulubionych
949
Linki
ARTROCK- prog rock i nie tylko ROCK AREA- serwis z newsami Rock progresywny po polsku ROCK SERWIS- sklep z fajnymi płytkami CETI- zespół pana Grzegorza Kupczyka PORCUPINE TREE- strona polskich fanów Marillion Poland- strona polskich fanów Jean Michel Jarre- strona Polska
Ulubieni
|